One is enough

October 2, 13:15

dsc_0512

Stylizację z dzisiejszego posta miałam na sobie pewnego pięknego, jesiennego (zazwyczaj to dla mnie oksymoron) dnia, kiedy wybrałam się z Kubą na randkę do kina.Sukienka jest jednym z second-handowych łupów. Pięknie błyszczy się w słońcu, a jeden, szeroki rękaw nadaje jej nieco charakteru. Myślę, że zdarzy mi się założyć ją także na co dzień, z workerami i skórzaną kurtką, żeby trochę przełamać jej “wieczorowość”.

Myślę, że wiecie już, że z jesienią jestem trochę na bakier, ale ta pogoda, jaka panuje od początku jesieni rozpieszcza mnie niesamowicie. Niemniej jednak w garnku pięknie pachnie mi syrop do kawy dyniowej, a w kominku pachnie imbirowy wosk.

Może uda mi się dzisiaj wyskoczyć jeszcze na zdjęcia tego, co wczoraj miałam na sobie na koncercie Lecha Janerki, a potem mamy z Kubą w planach dłuuugie granie z naszymi znajomymi. I jedzenie langoszy. Nie wiem, czego bardziej nie mogę się doczekać…

When I went to the cinema with Kuba I decided to wear one of my new second hand treasures – shiny dress with only one sleeve. Sometimes less is more, and I guess there were thinking about it. 

I think I’ll wear the dress also with workers and leather jacket to break the evening look. 

I guess you’re familiar with the fact I’m not the biggest fan of the autumn, but the weather in Poland is so beautiful that I can’t complain about it. Nevertheless in my kitchen there’s a scent of syrup I’ll be adding to my pumpkin coffee and in my room you can smell ginger wax.

Maybe we’ll go out with Kuba to take some photos of my yesterday’s outfit, and after that we’re going to play a looong game with our friends.

dsc_0509-recovered

dsc_0524

dsc_0525

dsc_0516

dsc_0517

dsc_0537

dsc_0533

dsc_0541

No Comments

Post A Comment