Let’s give fall a chance

November 13, 19:41

Siedząc późnym wieczorem w ciepłym swetrze zaczęłam się zastanawiać: za co można lubić jesień? Jak już pisałam wcześniej, nie jestem wielką zwolenniczką tej pory roku (oprócz tych momentów, kiedy mogę siedzieć w domu bez wyrzutów sumienia, czyli prawie nigdy). Jest mi niezwykle ciężko zmusić się do wyjścia z domu, czy to na siłownię, czy na zajęcia taneczne. Jedyne na co mam ochotę to ciepły koc, dobra książka, i kakao. I to prowadzi do pierwszych pozytywnych stron jesieni.

  1. Można czytać książki. Dużo książek. Oczywiście, można robić to o każdej porze roku, ale mnie latem słońce zawsze albo rozleniwia na plaży albo tarasie, albo motywuje do wyjścia na dwór, siłownię, spacer. Zostając w domu mam poczucie zmarnowanego czasu. Jesienią tak nie jest. Jesienią najlepsze miejsce do przebywania to właśnie dom.
  2. Koce, kołdry, pledy. Wszystko co miękkie, puszyste, i grzeje (nawiasem mówiąc w tym roku zamarzył mi się koc elektryczny, mmm…) jest pożądane. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam być czymś przykryta. Nawet latem nie potrafię spać bez kołdry. Uwielbiam przepoczwarzać się w wielkie burrito, przycupnąć w łóżku, czy przed komputerem i sączyć…
  3. Kakao. Gorąca czekolada, litry herbaty. Wraz z upływem dni w kalendarzu zwiększa się moje zapotrzebowanie na płyny. W końcu jestem w stanie wypić półtora litra (co prawda nie wody, lecz herbaty, ale zawsze to jakiś postęp), a nawet czerpać z tego przyjemność. Bądźmy szczerzy, książka czytana pod kocem z kubkiem gorącej herbaty smakuje najlepiej. Gdybym jeszcze miała…
  4. Kominek. Moje doświadczenia z tym cudownym urządzeniem opierają się tylko na nielicznych chwilach, kiedy miałam przyjemność przebywać czy to w wynajmowanym domku na Helu, czy u znajomych. Jest to moje ogromne marzenie, must-have w moim przyszłym własnym domu.
  5. Deszcz, mżawki, ulewy, burze. Tutaj mam jedno ale: ale tylko kiedy nie muszę wychodzić z domu. Wtedy czerpię przyjemność z odgłosu kropli uderzających w okna, z krajobrazu zalanego wodą. I myślę sobie jak to dobrze, że mnie tam nie ma. Dużo (naprawdę dużo) mniejszym uczuciem darzę taką pogodę, kiedy nie mogę zaszyć się w moich czterech kątach. A nie zawsze ma się tą przyjemność.
  6. Przetwory. O tak, coś czym zajmowałam się ostatnio. Cudowne zapachy wypełniły kuchnię, ja zaczęłam już myśleć o Świętach. A od aromatycznych powideł śliwkowych przechodzimy do kolejnego punktu, jakim są
  7. Przyprawy. Cynamon, GOŹDZIKI (tak, moja miłość do nich jest tak wielka, że musiałam zapisać ją wielkimi literami), kardamon, wanilia, imbir… Uwielbiam ich zapach, goździkową herbatę i cynamonowe omlety.
  8. Święta coraz bliżej. Ja należę do tych ludzi, którzy lampki choinkowe mają rozwieszone przez cały rok, a na Gwiazdkę cieszą się z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Już od kilku tygodni myślę o prezentach, jakie podaruje najbliższym, o choince z własnoręcznie robionymi ozdobami, reniferach, Mikołajach, i wyżerce.
  9. Ciasto marchewkowe. Ja zazwyczaj robię je na jesień, oczywiście pachnie punktem siódmym, a prowadzi nas do punktu dziesiątego, czyli
  10. Dynie. Zupa dyniowa, kawa dyniowa (w tym roku koniecznie muszę wypróbować), dynie na Halloween. Samego święta nie obchodzę, jest mi ono obojętne, ale dynia musi być. Przynajmniej mogę się artystycznie wyżyć.
  11. Szaliki, rękawiczki, swetry. Swoją drogą nie wiem co w tym jest, że lubimy być zakutani w różne warstwy, najlepiej jak najgrubsze, najlepiej jak najwięcej. Czy daje nam to poczucie bezpieczeństwa, komfortu, czy jeszcze czegoś innego…

Myślę, że jedenaście punktów to całkiem sporo, jak na osobę, która nie przepada za jesienią. A co z Wami? Za co lubicie jesień?

Recently while sitting in a warm sweater in the evening I wondered: what for can we appreciate fall? Like I’ve mentioned earlier I’m not a huge fan of this season (except the moment when I can stay at home without remorses, so in fact – nevah). It’s very hard for me to force myself to move from my cozy couch, no matter if my destination is gym, or dance classes. The only things I enjoy are my warm blanket, a good book and cocoa. I this leads to the first good part of autumn.

  1. I can read books. A lot of books. Of course no one prohibits that in summer or spring. But I always have the feeling of wasted time while staying at home with the sun shining outside. And in autumn? The best place to be in autumn is home.
  2. Blankets, sheets, plaids. Everything that’s soft, fluffy and what heats is desirable. I don’t know how do you like to spend the nights, but I have to (even in summer) sleep covered. I love turning myself into huge burrito, curl up in the corner of my bed and sip…
  3. Cocoa. Hot chocolate, litres of tea. The shorter days are, the more fluids I need. Finally I’m able to drink 1,5l a day (maybe not water but still it’s something), and even enjoy it. Let’s be honest, a book read under the blanket with a cup of tea tastes best. If I only had…
  4. Fireside. I haven’t experienced much with this wonderful thing, but it was a perfect time since I’m a cat-person, that loves warmth, fire and blissful laziness. It is a must-have in my future house.
  5. Rain, drizzle, downpour, storms. Here’s one but: but only when I can stay at home. I love watching the rain falling, while sipping my third tea. And I’m so happy I’m not out there. My feeling for this kind of weather phenomena definitely refrigerates up when I have to put my feet, hands, and other parts of my body outside.
  6. Jams. I really got myself into cooking this stuff. Aromatic scents filled my kitchen, giving me the feeling of Xmas coming. And now we’re moving to…
  7. Spices. Cinnamon, CLOVES (yeah, my love for them is that HUGE), cardamom, vanilla, ginger… I adore their smell, cloves tea and cinnamon omlettes.
  8. Christmas are coming. I’m one of that people keeping their Xmas lights through the whole year, and I’m looking forward to 24th of December several months in advance. I’ve got already planned what gifts I’m about to make for my family.
  9. Carrot cake. I make it usually in autumn, of course it smells pt 7, and it leads us to pt 10, which is
  10. Pumpkin. Pumpkin soup, pumpkin pie, pumpkin latte (tastes so well, I will share with you the recipe someday), Halloween pumpkin.
  11. Sweaters, gloves, scarves. In fact I don’t know why we tend to like being wrapped in millions of layers, the more, the better. Maybe it gives us the feeling of comfort, or feeling safe, or maybe something different.

I guess 11 points for a person that not thinks of herself as a fall lover is enough. And what about you? What do you like autumn for?

1Comment

Post A Comment