Hello, world!

August 19, 17:38

Life Explorer, odkrywca życia. Czy nim jestem, czy dopiero zamierzam być, tego do końca nie wiem. Wiem, że życie mnie fascynuje. Życie, i ta ogromna ilość rzeczy do spróbowania, zobaczenia, doświadczenia, które się w nim zawierają. Chciałabym odkryć jak najwięcej się da, wykorzystać życie na tyle, na ile dam radę, wycisnąć je do ostatniej kropli, żeby mieć poczucie, że go nie zmarnowałam.

Wydaje mi się, że po 20 latach życia już całkiem sporo przeżyłam, spróbowałam wielu rzeczy, zobaczyłam kawałek świata. Moją pasją od dziecka były sporty. Uwielbiam poczucie wolności, jakie daje mi snowoard, moment lotu na kitesurfingu, siłę, jaką daje siłownia. Od 10 lat z przerwami tańczę. Mam już za sobą przygody (dłuższe lub krótsze) z dancehallem, hip-hopem, tańcem nowoczesnym, lecz najwierniejsza pozostaję wciąż tańcowi współczesnemu. Niczym syn (lub córka) marnotrawny(a) wracam do tego stylu po rocznej, czy miesięcznej przerwie, i nadal to on najbardziej mnie wzrusza, to w nim potrafię wyrazić swoje uczucia.

Od dziecka przejawiałam artystyczne zapędy od robienia biżuterii, decoupage, szydełkowania, a kończąc na krawiectwie. Ciągle szukam ciekawych DIY, którymi chętnie będę się dzieliła na blogu. Przede wszystkim będzie to jednak blog modowy. Z racji tego, że najwięcej ubrań znajduję w second-handach, chciałabym przekonać Was, że moda z drugiej ręki niekoniecznie jest gorsza. Wystarczy trochę cierpliwości, wprawy, i wyobraźni. Na blogu będę również dzieliła się smacznymi, wypróbowanymi potrawami wegetariańskimi, a także będę pisała o filmach, serialach, czy muzyce, które zwróciły moją uwagę. Chciałabym podzielić się z Wami moim światem, zaprosić Was do niego. Możecie wpaść na herbatę, bo jej nigdy dosyć, a zawsze mam ciekawe smaki do zaoferowania, i zostać na dłużej. Mam nadzieję, że spodoba się Wam to miejsce, i zarówno z Waszą uwagą, jak i uwagami, będziemy je rozwijać, abyśmy wszyscy mogli przebywać tu z przyjemnością, i wracać, jak do dobrze znanego, przytulnego miejsca.

Blog powstał po 2 tygodniach intensywnej pracy mojego Ukochanego z moją pomocą (nazwijmy tak moje narzekanie i wieczne szukanie problemów na które On musiał znaleźć odpowiedzi). Chciałabym podziękować Mu zarówno za pomoc w postawieniu strony, jak i za nieskończoną cierpliwość, wyrozumiałość, gotowość do działania, i serce, które włożył w to, aby spełnić moje małe marzenie. Przez ten czas był nie tylko programistą, oazą spokoju, graczem w trudniejszych misjach w GTA, ale także moim fotografem, za co również mu serdecznie dziękuję.

No Comments

Post A Comment