Carmen neckline maxi dress

September 19, 18:54

dsc_0127

Mimo, że za oknem szaro, smutno i jesiennie to ja mam dla Was przedostatni post z Chorwacji. Zaraz przed wyjazdem stwierdziłam, że koniecznie muszę mieć sukienkę z najmodniejszym dekoltem tego lata. W lumpeksach takiej nie znalazłam, w sieciówce nie chciało wydawać mi się pieniędzy, więc przejrzałam stos moich tkanin i znalazłam taką, która mi odpowiadała.

Kosztowała mnie 5zł/mb w małym sklepie z tkaninami w okolicach Piłsudskiego. Jej wadą jest to, że prześwituje, także traktowałam ją jako okrycie stroju kąpielowego. Co do stroju kąpielowego, który jest pod nią – jestem z niego przeokropnie dumna, sama go uszyłam i będzie on bohaterem następnego wpisu.

Tyle ode mnie, zostawiam Wam trochę słońca na zdjęciach, a sama biegnę robić drożdżowe rogaliki z marmoladą na jutrzejsze spotkanie ze znajomymi.

Although the weather outside is very autumnal, I’ve got one more post with holiday outfit. 

Just before leaving Wrocław and heading to Croatia I decided that I need one of those super trendy Carmen neckline dress. I didn’t find one like that in second hand shops, and I don’t like spending money in “normal” shops I decided to make it by myself. The fabrics costed me about 1euro/metre. The only thing about it – it’s very see-through, so I was using it at coverage of my swimsuit. About the swimsuit that’s underneath – it’s made by me. And I’m so damn proud of it. I will be showing it in the next post, so stay tuned!

dsc_0129dsc_0111dsc_0134dsc_0105dsc_0083dsc_0089

No Comments

Post A Comment